Paliwo tańsze o 2 zł na litrze? PKN Nawrockiego kontra rządowy CPN – co naprawdę proponują
Na polskim rynku paliw pojawiły się dwa konkurencyjne pomysły na ograniczenie rachunków kierowców. 17 września 2026 roku Kancelaria Prezydenta przedstawiła inicjatywę „Paliwo Kosztuje Normalnie”, w skrócie PKN, która ma ograniczyć marże w sektorze paliwowym i zmienić część obciążeń podatkowych. Rząd z kolei chce wrócić do programu CPN – „Ceny Paliw Niżej” – oraz podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Spór nie dotyczy więc tylko tego, czy paliwo powinno być tańsze, ale przede wszystkim tego, w którym miejscu łańcucha cenowego państwo powinno interweniować i kto ma ponieść koszt obniżki.

SPIS TREŚCI
- PKN i CPN – co wydarzyło się we wrześniu 2026?
- Na czym polega „Paliwo Kosztuje Normalnie”?
- Czy paliwo rzeczywiście może być tańsze o około 2 zł na litrze?
- ORLEN odpowiada na propozycję prezydenta. Skąd obawa o import diesla?
- Jak działa rządowy CPN i podatek od nadzwyczajnych zysków?
- PKN kontra CPN – najważniejsze różnice
- Co proponowane zmiany oznaczają dla kierowców w Warszawie?
- Kiedy nowe rozwiązania mogą wejść w życie?
- PKN i CPN – najczęstsze pytania
- Co wiadomo na dziś?
PKN i CPN – co wydarzyło się we wrześniu 2026?
15 września 2026 roku Rada Ministrów ponownie przyjęła projekt dotyczący czasowego podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw zajmujących się produkcją i handlem paliwami. Według rządu wpływy z tego rozwiązania mają pomóc finansować kolejne działania osłonowe dla kierowców w ramach programu CPN. Informacje o projekcie opublikowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
Dwa dni później Kancelaria Prezydenta przedstawiła własną koncepcję. „Paliwo Kosztuje Normalnie” ma oddziaływać przede wszystkim na marże rafineryjne, importowe i hurtowe, a dodatkowo zawierać rozwiązania podatkowe. KPRP zapowiedziała przygotowanie kompletnego projektu ustawy i jego skierowanie do Sejmu.
Ważne jest rozróżnienie tych propozycji. PKN nie jest inną nazwą rządowego CPN. To dwa odrębne mechanizmy. Prezydencka propozycja koncentruje się na ograniczeniu marż oraz zmianach podatkowych, natomiast wcześniejsze odsłony CPN obejmowały przede wszystkim obniżki podatków i maksymalną cenę detaliczną paliwa.
Na czym polega „Paliwo Kosztuje Normalnie”?
Według materiałów przedstawionych przez Kancelarię Prezydenta inicjatywa PKN ma opierać się na trzech elementach. Pierwszym jest ustawowe ograniczenie marż na poziomie rafineryjnym, importowym i hurtowym. KPRP argumentuje, że podczas obecnego kryzysu właśnie ta część ceny paliwa jest zbyt wysoka. Przedstawiciele prezydenta wskazywali przy tym na poziom około 2,30–2,50 zł na litrze, ale są to wyliczenia prezentowane przez autorów inicjatywy, a nie niezależnie ustalona ustawowa stawka obowiązująca już na rynku.
Drugim elementem ma być pełne zwolnienie detalicznej sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej. Zgodnie z zaprezentowanymi założeniami rozwiązanie miałoby obowiązywać do 31 marca 2027 roku.
Trzeci filar to przywrócenie ministrowi finansów możliwości elastycznego obniżania stawek akcyzy w reakcji na gwałtowne zmiany na rynku. Szczegółowy kształt takich uprawnień będzie jednak miał znaczenie dopiero po poznaniu i uchwaleniu ostatecznego tekstu ustawy.
Kancelaria Prezydenta przedstawiła te założenia oraz prezentację projektu na oficjalnej stronie Prezydenta RP.
Czy paliwo rzeczywiście może być tańsze o około 2 zł na litrze?
Kancelaria Prezydenta szacuje, że połączenie ograniczenia marż i zmian podatkowych mogłoby obniżyć cenę paliwa mniej więcej o 1,7–2,6 zł na litrze. W materiałach prezentacyjnych pojawiło się określenie „gwarantowana obniżka”, ale na obecnym etapie należy traktować tę kwotę jako założenie autorów inicjatywy, a nie cenę obowiązującą kierowców na stacji.
Projekt nie oznacza bowiem prostego wpisania do ustawy jednej ceny benzyny czy diesla. Cena na stacji zależy jednocześnie od ceny produktu paliwowego, podatków, kosztów transportu i magazynowania, kosztów obowiązkowych zapasów, marż poszczególnych uczestników rynku oraz sytuacji na międzynarodowym rynku ropy i gotowych paliw.
Dlatego hasło „paliwo tańsze o 2 zł” dobrze opisuje środek przedziału przedstawianego przez KPRP, ale nie oznacza jeszcze, że każda benzyna czy diesel na każdej stacji stanieją dokładnie o 2 zł. Ostateczny efekt będzie można oceniać dopiero po poznaniu finalnej ustawy, sposobu wyznaczania limitów oraz reakcji rynku.

ORLEN odpowiada na propozycję prezydenta. Skąd obawa o import diesla?
ORLEN zwraca uwagę na inny element układanki: Polska nie pokrywa całego zapotrzebowania na olej napędowy produkcją krajowych rafinerii. Prezes spółki Ireneusz Fąfara wskazuje, że około dwie trzecie diesla zużywanego w Polsce może pochodzić z krajowej produkcji, natomiast pozostała część musi być importowana.
Argument spółki jest następujący: importer kupuje paliwo po cenie wynikającej z warunków międzynarodowych i musi dodatkowo ponieść koszty sprowadzenia produktu do Polski. Jeżeli krajowa cena lub dopuszczalna marża zostałyby administracyjnie ustawione na poziomie, przy którym import przestaje być opłacalny, część dostawców mogłaby ograniczyć sprzedaż na polski rynek.
ORLEN wskazuje również na możliwość powstania odwrotnego ruchu: jeśli paliwo w Polsce byłoby wyraźnie tańsze niż w państwach sąsiednich, mogłaby pojawić się ekonomiczna zachęta do kupowania produktu w Polsce i odsprzedawania go za granicą. W ocenie spółki połączenie słabszego importu i dodatkowego eksportu mogłoby zwiększyć ryzyko problemów z podażą.
Jest to stanowisko ORLENU dotyczące potencjalnych skutków regulacji, a nie przesądzony scenariusz. Znaczenie będzie miał sposób skonstruowania limitu, metodologia uwzględniania kosztów importu oraz ewentualne zabezpieczenia wpisane do przyszłej ustawy.

Jak działa rządowy CPN i podatek od nadzwyczajnych zysków?
Rządowy program CPN, czyli „Ceny Paliw Niżej”, działa inaczej. W pierwszej odsłonie z wiosny 2026 roku państwo zastosowało między innymi obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc., czasowe obniżenie akcyzy oraz mechanizm maksymalnej ceny detalicznej. Rząd szacował wówczas, że kierowcy mogą odczuć obniżkę rzędu około 1,2 zł na litrze.
Program został następnie ponownie uruchomiony od 17 do 31 sierpnia 2026 roku. W tej odsłonie ponownie zastosowano 8-procentowy VAT oraz maksymalne ceny detaliczne publikowane przez ministra energii. Szczegóły sierpniowego programu znajdują się na gov.pl.
Osobnym elementem rządowego planu jest czasowy podatek od nadzwyczajnych zysków osiąganych przez przedsiębiorstwa paliwowe. Konstrukcja przedstawiona przez rząd zakładała 60-procentową daninę od określonej nadwyżki zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Rząd szacował potencjalne wpływy na około 4 mld zł i wskazywał te środki jako źródło finansowania kolejnych działań osłonowych.
Ustawa uchwalona latem nie została podpisana. 24 lipca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jako główny problem wskazał możliwość objęcia daniną dochodów osiągniętych przed wejściem ustawy w życie, czyli zarzut działania prawa podatkowego wstecz. Oficjalne uzasadnienie tej decyzji opublikowano na prezydent.pl.
Rząd nie podziela tej argumentacji i 15 września ponownie przyjął projekt dotyczący podatku. Jednocześnie zapowiada, że kolejna odsłona CPN mogłaby zostać uruchomiona po przejściu ustawy przez parlament i jej podpisaniu.
PKN kontra CPN – najważniejsze różnice
| Element | Prezydencki PKN | Rządowy CPN |
|---|---|---|
| Główny mechanizm | Limit marż rafineryjnych, importowych i hurtowych oraz zmiany podatkowe | Obniżki podatków i maksymalna cena detaliczna paliwa |
| Miejsce interwencji | Przede wszystkim wcześniejsze etapy łańcucha sprzedaży paliwa | Podatki i końcowa cena płacona na stacji |
| Deklarowana skala | Według KPRP około 1,7–2,6 zł mniej za litr | W pierwszej odsłonie rząd wskazywał około 1,2 zł oszczędności na litrze |
| Podatek od sprzedaży detalicznej | Planowane zwolnienie sprzedaży paliw do 31 marca 2027 r. | Nie jest głównym instrumentem programu |
| Akcyza | Możliwość elastycznego obniżania przez ministra finansów | W pierwszej odsłonie CPN czasowo ją obniżono |
| VAT | Nie jest głównym elementem zaprezentowanych założeń | W odsłonach CPN obniżany z 23 do 8 proc. |
| Podatek od nadzwyczajnych zysków | Nie jest podstawą PKN | Rząd chce wykorzystać wpływy z daniny do finansowania działań osłonowych |
| Najważniejsze zgłaszane ryzyko | ORLEN ostrzega przed osłabieniem opłacalności importu przy zbyt niskich limitach | Rada Fiskalna wskazywała m.in. na koszty budżetowe, problemy z ukierunkowaniem pomocy i ryzyko zakłócania mechanizmów rynkowych |
Warto zauważyć, że zastrzeżenia pojawiają się wobec obu sposobów interwencji. ORLEN koncentruje się na ryzyku dla importu przy administracyjnym ograniczaniu marż, natomiast Rada Fiskalna krytycznie oceniała rozwiązania CPN oparte na obniżkach podatków i cenach maksymalnych. W swoim kwietniowym komunikacie Rada zwracała uwagę między innymi na koszt dla finansów publicznych, słabe ukierunkowanie pomocy oraz ryzyko przedłużania nadzwyczajnych interwencji. Stanowisko Rady można znaleźć na oficjalnej stronie Rady Fiskalnej.
Co proponowane zmiany oznaczają dla kierowców w Warszawie?
Z punktu widzenia kierowcy w Warszawie najważniejsze jest to, że zarówno PKN, jak i CPN są rozwiązaniami ogólnopolskimi. Nie chodzi o osobne warszawskie stawki. Jeżeli nowe przepisy zaczną obowiązywać, ich skutki powinny być widoczne także na stołecznych stacjach, choć konkretne ceny nadal mogą różnić się pomiędzy lokalizacjami i operatorami.
Skalę deklarowanej przez KPRP obniżki można pokazać na prostym przykładzie. Gdyby litr paliwa rzeczywiście potaniał o 2 zł, zatankowanie 50-litrowego baku kosztowałoby o około 100 zł mniej. Przy przedziale około 1,7–2,6 zł byłoby to mniej więcej 85–130 zł oszczędności na 50 litrach.
To jednak wyłącznie przykład matematyczny oparty na szacunku przedstawionym przez Kancelarię Prezydenta. Nie jest to zapowiedź konkretnego rachunku na konkretnej stacji w Warszawie. Cena zależałaby od ostatecznych przepisów oraz warunków rynkowych w dniu tankowania.
Kiedy nowe rozwiązania mogą wejść w życie?
Na moment ogłoszenia inicjatywy PKN kierowcy nie mogą jeszcze korzystać z przewidzianych w niej mechanizmów. 17 września Kancelaria Prezydenta zaprezentowała założenia i zapowiedziała złożenie kompletnego projektu do Sejmu do końca tygodnia. Samo ogłoszenie programu nie zmienia cen ani podatków.
Prezydencki projekt musi przejść normalną drogę ustawodawczą: prace w Sejmie, następnie w Senacie, a po zakończeniu prac parlamentarnych ponownie trafić do prezydenta. W czasie procedowania mogą pojawić się poprawki zmieniające pierwotne założenia, dlatego ostateczna wersja przepisów może różnić się od wrześniowej prezentacji.
Podobna zasada dotyczy rządowej propozycji podatku od nadzwyczajnych zysków. Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów nie oznacza jeszcze obowiązywania podatku ani automatycznego powrotu CPN. Konieczne jest przeprowadzenie procesu parlamentarnego i zakończenie etapu prezydenckiego.
PKN i CPN – najczęstsze pytania
Czy PKN oznacza dawny PKN Orlen?
Nie. W obecnym sporze skrót PKN oznacza prezydenckie hasło „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Nie należy mylić go z dawną nazwą przedsiębiorstwa PKN Orlen.
Czy po ogłoszeniu PKN paliwo od razu potanieje?
Nie. Zaprezentowanie założeń inicjatywy nie zmienia jeszcze obowiązującego prawa. Obniżka może pojawić się dopiero wtedy, gdy zostaną uchwalone i wdrożone konkretne przepisy, a ich konstrukcja rzeczywiście przełoży się na ceny na stacjach.
Czy obniżka o 2 zł jest pewna?
To przybliżenie mieszczące się w przedziale przedstawianym przez Kancelarię Prezydenta. Ostateczny rezultat będzie zależał od finalnej ustawy, poziomu limitów marż, zmian podatkowych oraz sytuacji na światowym rynku paliw. Na obecnym etapie nie jest to obowiązująca cena gwarantowana na stacji.
Dlaczego ORLEN obawia się limitu marż?
Spółka wskazuje głównie na zależność Polski od importu części oleju napędowego. Jeżeli importer musiałby kupować paliwo za granicą drożej, niż mógłby je następnie sprzedać w Polsce, dostawy mogłyby stać się ekonomicznie nieopłacalne. To argument ORLENU przeciw zbyt niskiemu administracyjnemu poziomowi cen lub marż, a jego faktyczne znaczenie będzie zależało od konstrukcji przepisów.
Czy CPN obecnie obowiązuje?
Sierpniowa odsłona programu była przewidziana od 17 do 31 sierpnia 2026 roku. We wrześniu rząd zapowiedział kolejną możliwość uruchomienia osłon, ale powiązał ją z procesem legislacyjnym dotyczącym podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
Co wiadomo na dziś?
Prezydencki PKN i rządowy CPN odpowiadają na ten sam problem wysokich cen paliw, ale wykorzystują odmienne narzędzia. PKN ma przede wszystkim ograniczać marże rafineryjne, importowe i hurtowe, zwalniać sprzedaż paliw z podatku od sprzedaży detalicznej oraz umożliwiać bardziej elastyczne sterowanie akcyzą. Według KPRP miałoby to przynieść obniżkę rzędu około 1,7–2,6 zł na litrze.
CPN obniżał natomiast podatki pośrednie i wprowadzał maksymalną cenę detaliczną, a rząd chce finansować kolejne działania między innymi z podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Poprzednia ustawa dotycząca tego podatku została w lipcu skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego, natomiast we wrześniu rząd ponownie podjął próbę wprowadzenia daniny.
Dla kierowców najważniejsze będą więc nie same nazwy „PKN” i „CPN”, lecz ostateczne przepisy: sposób wyliczania dopuszczalnej marży, zasady uwzględniania kosztów importu, poziom podatków, ewentualna cena maksymalna oraz termin wejścia zmian w życie. Dopiero po zakończeniu procesu legislacyjnego będzie można określić, jaka część zapowiadanych obniżek rzeczywiście pojawi się na pylonach stacji paliw.

Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!